Optymalizacja treści w sklepach internetowych – darmowy kurs


O tym, jak ważna jest optymalizacja, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. To właśnie ona jest jednym z działań wykonywanych na początku prac nad pozycjonowaniem każdej strony – niezależnie od tego, czy mowa o małej wizytówce firmowej czy sklepie. To również ona daje bardzo szybkie efekty i – w przeciwieństwie do pozyskiwania backlinków – jest całkowicie bezpieczna, oczywiście pod warunkiem zachowania umiaru. Pisząc o optymalizacji mam na myśli zarówno kod, jak i treść na stronie, przy czym to ta druga ma decydujące znaczenie.

Nie oznacza to oczywiście, aby poprzestać na optymalizacji. Przygotujmy sobie jednak jak najlepszy produkt, nad którym będziemy pracować, wykorzystując nawet najmniejsze detale, które w połączeniu dadzą silny efekt. Po tym etapie przez wiele miesięcy będziemy skupiać się już głównie na linkach, wracając tylko raz na jakiś czas do zmian bezpośrednio na stronie.

Zacznijmy od przypomnienia sobie najważniejszych informacji na temat optymalizacji treści pod kątem wyszukiwarek, aby później przejść do głównego problemu, jakim powielanie treści w sklepach internetowych. Poniższy materiał jest fragmentem 4. lekcji kursu SEO na poziomie średniozaawansowanym, który został opracowany przez Martę Gryszko (Lexy).

Optymalizacja treści

Oto najważniejsze zasady:

  • zadbajmy o obszerną treść – to właśnie treść strony jest jednym z najważniejszych miejsc (po tytule), w którym można zamieścić słowa kluczowe. Dlatego postarajmy się przygotować opis sklepu zamieszczony na stronie głównej, opisy kategorii (najlepiej wszystkich, łącznie z podkategoriami) i dość obszerne opisy produktów. Jeśli nie ma możliwości przygotowania indywidualnych opisów i musimy ograniczyć się do wykorzystania tekstów od producentów, warto postarać się o treści, które wzbogacą zawartość tych podstron, a mogą to być m.in. opinie użytkowników, linki z zajawkami (krótkimi opisami) podobnych produktów itp.;
  • zadbajmy o unikalną treść – dotyczy to wszystkich rodzajów podstron, a w szczególności podstron produktowych. To główny problem, z którym borykają się sklepy korzystające z opisów dostarczonych przez producentów, dlatego za chwilę przejdziemy do szczegółów na ten temat;
  • zoptymalizujmy treść pod kątem słów kluczowych – słowa kluczowe należy używać zarówno w nieodmienionej formie (np. torebki), jak i ich odmianach (np. torebek), liczbie pojedynczej (np. torebka) i mnogiej, a także w formie synonimów czy zbliżonych określeń (np. kopertówki). Im wyżej w kodzie strony się one znajdują, tym lepiej. Warto wyróżniać najważniejsze fragmenty, ale nie w taki sposób, aby pogrubione były tylko wystąpienia słów kluczowych. Również decydując się na powtórzenia fraz, nie przesadzajmy z ilością powtórzeń i starajmy się, aby tekst nie sprawiał sztucznego dla przeciętnego użytkownika. Zastanów się również, czy poniższy opis ma prawidłowo zastosowane wyróżnienia – prawidłowo pod kątem użytkownika;

dla-ukochanej

  • zachowajmy umiar – naszym zadaniem jest optymalizacja, czyli zachowanie umiaru pomiędzy tym, co dobre dla użytkownikiem a tym, co dobre dla wyszukiwarek. Jeśli zalecam przygotowanie opisów, to nie znaczy, że muszą one mieć objętości 2000 znaków. Jeśli z kolei zalecam uwzględnienie w tych opisach słów kluczowych, to nie oznacza to, że treść ma być mało logiczna ze względu na częste powtórzenia najważniejszych fraz. Wyszukiwarki coraz lepiej radzą sobie z wykryciem działań, które można potocznie nazwać przeoptymalizowaniem, czego przykładem jest algorytm Pingwin i Panda – pierwszy, oprócz nienaturalnych linków przychodzących, zwraca uwagę także na tzw. keyword stuffing na stronie, podczas gdy Panda skupia się na treści niskiej jakości, w tym powielonej.

Unikalność treści

Unikalna treść jest o tyle istotna, że wyszukiwarki starają się za wszelką cenę wyświetlać tylko najlepsze, najbardziej trafne, a zarazem zróżnicowane wyniki wyszukiwania.
W przypadku Google, cyklicznie uruchamiany jest algorytm Panda, którego zadaniem jest obniżanie pozycji stron wykorzystującą teksty dostępne na innych stronach. Mimo że dla użytkownika nie ma ona znaczenia, możemy stracić wysokie pozycje, jeśli nie zadbamy o to wyłącznie z myślą o Google, które w większości przypadków będzie generowało największy ruch. Matt Cutts wyjaśnia ten problem w poniższych nagraniach:

Sposoby zadbania o unikalną treść

  • strona główna – to najmniejszy problem, ponieważ wystarczy przygotować opis sklepu. Ważne jest, aby nie powielać go np. podczas katalogowania, w szczególności jeśli sklep jest nowy i istnieje ryzyko, że Google nie potraktuje go jako źródło oryginalnego tekstu. Jeśli to możliwe, tekst umieszczamy w górnej partii strony,
    a niżej wyświetlamy linki do kategorii lub listę najnowszych produktów. Jeśli strona główna składa się prawie w całości ze zdjęć (tu nie zapominajmy o ich opisach alternatywnych), warto znaleźć nieco miejsca na krótki opis zawartości sklepu;
  • kategorie – w tym przypadku również tworzymy opisy kategorii, które zawierają najważniejsze informacje o tym, jakie produkty można w nich znaleźć. Jest to doskonałe miejsce do tego, aby wykorzystać w nich dodatkowe słowa kluczowe, które dobraliśmy na etapie tworzenia drzewa kategorii i nazw wszystkich kategorii
    i podkategorii. Warto jednak wyświetlać opisy kategorii tylko na ich pierwszych stronach, rezygnując z nich na 2, 3 i kolejnej podstronie, aby tego opisu nie powielać.

Na przykładzie zalando.pl, opisy te są zbyt obszerne i jednocześnie mało przydatne dla przeciętnego użytkownika. Nieco lepiej prezentują się opisy na http://prezenty.okazje.info.pl/prezenty-dla-niej/ (stopka), jednak również niewiele
z nich wynika. Od razu dodam, że tworzenie opisów kategorii nie należy do łatwych zadań. Jeśli skupić się na samych korzyściach SEO, jest to banalnie proste, jednak ciężko jest napisać krótki, ale wartościowy dla użytkownika opis. Dodatkowo podstrony kategorii mogą być wzbogacone o zajawki artykułów z bloga, o ile taki jest prowadzony;

  • produkty – to będzie nasz główny element. Jeśli sklep zawiera na tyle mało produktów, że można sobie pozwolić na przygotowanie unikalnych opisów dla nich, to jest to idealna sytuacja. Po prostu tworzymy opisy na nowo i mamy problem z głowy. A co, jeśli zmiana opisów w ogóle nie wchodzi w grę lub jest możliwa tylko w wybranych produktach? Wtedy przygotujmy unikalne opisy tylko dla wybranych, najważniejszych produktów, a następnie przemyślmy otoczenie ich opisów, poprzez działania takie jak:
    • dodanie opinii o produktach – proste w teorii, trudne w praktyce. Bez większej akcji zachęcającej do opiniowania zakupionych w sklepie produktów, może minąć kilka lat, aż zdecydowana większość podstron produktowych będzie miała tego typu unikalny content. Warto zatem przygotować specjalne zniżki dla osób, które przekroczą ustaloną liczbę dodanych komentarzy, aby zachęcić ich w ten sposób do aktywności. Nie zapomnijmy, aby po każdym zamówieniu mailowo prosić o opinię nie tylko o sklepie, ale także
      o zamówionym produkcie. Inną formą zachęty jest organizacja konkursu,
      w której do wygrania są bony do wykorzystania w sklepie lub nagrody rzeczowe. Przykład poniżej pochodzi ze sklepu empik.com;

recenzje

    • wyświetlanie podobnych produktów – to rozwiąże problem tylko częściowo, ponieważ cały czas mówimy o produktach z tego samego sklepu, więc i tak wyświetlilibyśmy zajawki opisów, które nie są unikalne i występują w ramach tej samej domeny. To samo dotyczy wyświetlania w sidebarze zajawek ostatnich wpisów na blogu, które pomogą tylko w niewielkim stopniu;
    • wykorzystanie parametrów technicznych – jeśli prowadzimy np. sklep komputerowy lub fotograficzny, do każdego produktu będziemy wyświetlać obszerną listę parametrów technicznych. W takiej sytuacji można wybrać tylko część, która ma się wyświetlać w standardowy sposób, tj. w formie tabelarycznej, a resztę wykorzystać do przygotowania synonimizowanego opisu. Opis mógłby się zaczynać tekstem wygenerowanym
      na podstawie następującego schematu (przykładowe nazwy zmiennych powinny być zrozumiałe, a liczbę synonimów można zmieniać i zagnieżdżać):

{Przedstawiamy Państwu torebkę|Oferta obejmuje torebkę|Proponujemy Paniom torbę|Drogie Panie, przed Wami torebka} %productName%{, której wymiary wynoszą| o wymiarach} %width%{/| na |x}%height%. {Została ona zaprojektowana przez projektantkę|Autorką projektu jest|Torbę samodzielnie wykonała} %authorName%, {której profil znajduje się na stronie|o której szczegóły znajdują się na} %authorProfile%.

W ten sam sposób możemy wprowadzić synonimizację dla opisu w sekcji „Płatność i wysyłka” i pozostałych, a jeśli sklep zgromadził już wiele opinii produktów, również dla nich można utworzyć opisy na podstawie ocen. Ważne jest jednak, aby co odświeżenie nie generował się inny opis, tylko aby każda wersja była przypisywana konkretnemu adresowi URL.

Podobny sposób wykorzystywał dawniej serwis cokupic.pl (zdjęcie poniżej)
o czym wspomniałam na http://sprawnymarketing.pl/wzbogacenie-opisow-produktow/

kurs-seo

Teksty na podstronach produktowych to jednak nie jedyny problem, który powoduje powielanie treści. Kolejnym problemem jest dostępność tego samego produktu pod kilkoma adresami, np. jeśli produkt znajduje się w kategorii „torebki skórzane” i dodatkowo „bestsellery”, a oprócz tego wykorzystuje taką strukturę adresów URL, przez które produkt jest dostępny pod 2 adresami – raz z torebkami skórzanymi w aliasie, a drugi raz z bestsellerami.

Rozwiązaniem jest zastosowanie rel=”canonical” (tzw. kanoniczne URLe) w sekcji META, który wskazywałby na źródło w postaci jednego, wybranego przez nas adresu. Szczegóły na temat jego zastosowania są dostępne w pomocy Google pod adresem https://support.google.com/webmasters/answer/139066?hl=pl Uważaj jednak
na ewentualne błędy we wdrożeniu canonicala – jeśli np. na wszystkich podstronach wskażesz stronę główną jako kanoniczną (czyli oryginalną), możesz się spodziewać, że tylko główna pozostanie w indeksie. Przykład wdrożenia znajdziesz na moim blogu, np. wchodząc na podstronę http://www.lexy.com.pl/blog/seo-w-2015.html?replytocom=76647#respond w kodzie HTML znajdziesz poniższy fragment: http://www.lexy.com.pl/blog/seo-w-2015.html

Oznacza to, że oryginalna treść jest dostępna właśnie pod adresem http://www.lexy.com.pl/blog/seo-w-2015.html i w związku z tym wartość linków kierujących do http://www.lexy.com.pl/blog/seo-w-2015.html?replytocom=76647#respond powinna trafiać na konto kanonicznego adresu.

To tylko kilka pomysłów na rozwiązanie problemu powielonej treści na stronach sklepu. Warto sprawdzić konkurencyjne serwisy pod kątem tego, jak sobie poradziły z duplicate content, a także wymienić się swoimi doświadczeniami w tej kwestii na forach  o pozycjonowaniu.

2 replies
  1. Lexy
    Lexy http://www.lexy.com.pl/blog/

    „masz jakieś jeszcze informacje na temat optymalizacji sklepów ?”
    Cały dział w kursie, z którego pochodzi ten fragment 😉

    Odpowiedz

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Pozostaw odpowiedź Marcin Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *