Buzz marketing w SEO – tak czy nie, a jeśli tak, to gdzie i jak?

Pozycjonowanie stron nie jest zajęciem prostym z jasno opisaną instrukcją działania. Wie to każdy, kto zajmuje się tym na co dzień. Szczególnie wprowadzane zmiany algorytmów przez Google przekonują wielu pozycjonerów, że dobrze prowadzone pozycjonowanie strony wymaga skorzystania z pełnego wachlarza dostępnych w sieci kanałów i narzędzi. Co działa lepiej, co przynosi gorsze efekty, to zależy od czasu, miejsca i danej strony.

W którą zatem stronę zmierzają działania SEO i jakie narzędzia stają się coraz bardziej doceniane?

Marketing szeptany – tak czy nie?

Zgodnie z ostatnimi badaniami przeprowadzonymi w branży SEO, okazuje się, że drugim co do popularności sposobem działania (zaraz po optymalizacji strony) pozycjonerów jest pisanie na blogach i forach. Mimo że takim działaniom daleko jest do marketingu szeptanego z prawdziwego zdarzenia, to jednak aktywność w miejscach dyskusji jest przez wielu branżowców traktowana jako synonim tzw. „szeptania”, dlatego też w materiale użyte zostało właśnie to określenie.

wyniki badań branży seo

wyniki badań branży seo

Na 184 zapytanych pozycjonerów, aż 133 wskazało, że komentowanie na blogu, czy dodawanie postów na forum jest jedną z metod wykorzystywaną podczas pozycjonowania serwisu. Ankietowani oceniają ten sposób działania w sieci za bardzo dobry i umiarkowanie dobry. Ponad 32% badanych stwierdziło, że działania na blogach czy forach w znacznym stopniu wpływają na ranking stron w Google. Tym samym działania polegające na szeptaniu w sieci coraz bardziej zyskują na popularności. Szczególnie jest to widoczne po wprowadzanych ostatnimi czasy zmianach w algorytmach Google. Prawie połowa z badanych pozycjonerów zgodnie twierdzi, że marketing szeptany przynosi i będzie przynosił pozytywne efekty.

Szeptać tak, tylko gdzie i jak?

Wbrew pozorom marketing szeptany nie jest tak prostym i szybkim działaniem, jakby to się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Nieumiejętne prowadzenie kampanii marketingu szeptanego może spowodować więcej szkody niż pożytku.

Na polskim rynku, wśród narzędzi wspomagających prowadzenie kampanii marketingu szeptanego, dominuje serwis Brandle.pl.

brandle-hp

Jest to platforma, dzięki której możliwe jest prowadzenie efektywnych kampanii z jednoczesną pełną kontrolą nad prowadzonymi działaniami. Podstawą takich działań są odpowiedni ludzie oraz miejsca, w jakich powinny pojawiać się wypowiedzi na temat produktów, usług czy promowanych stron internetowych. Serwis Brandle po zarejestrowaniu się użytkownika daje dostęp do bazy Wykonawców zarejestrowanych w serwisie. W większości są to ludzie sprawdzeni, rzetelni, którzy doskonale wiedzą, jak prowadzić dyskusje w Internecie. Każdy Wykonawca jest przez administrację serwisu sprawdzany, a jego praca podlega nieustannej weryfikacji. Najlepsi z Wykonawców otrzymują specjalne wyróżnienie od serwisu, które są potwierdzeniem wysokich kompetencji. Również same Agencje, które skorzystają z usług danego Wykonawcy, mają możliwość wystawienia mu opinii na temat zrealizowanej pracy.

Oprócz osób, które zajmą się pisaniem postów na zlecenie, ważne są również miejsca, w jakich zostaną one zamieszczone. W tym przypadku Brandle oferuje listę prawie 1700 zweryfikowanych miejsc. Lista forów, blogów czy innego typu serwisów, na których możliwe jest dodawanie wpisów, podzielona jest na odpowiednie działy i kategorie tematyczne. Stanowi to ułatwienie w przeszukiwaniu tych zasobów. Rzecz jasna, użytkownicy prowadzący kampanie z wykorzystaniem narzędzi Brandla, nie mają obowiązku skorzystania z proponowanych tu miejsc. Do każdej kampanii można bowiem przypisać listę miejsc preferowanych, na których informacja produktowa czy usługowa powinna się pojawić.

Szeptanie, czy może szemranie i spamowanie

Jak już wcześniej zostało powiedziane, marketing na forach i blogach odgrywa coraz większe znaczenie również w pozycjonowaniu stron. Nie jest już tylko i wyłącznie wykorzystywany do zwiększania świadomości produktowej u klienta, czy odpowiedzią na negatywne opinie pojawiające się w sieci na temat danej firmy.

Wiele pojawiających się w sieci postów i komentarzy zawiera linki kierujące do strony danego producenta czy firmy usługowej. Aby zwiększyć kontrolę nad pojawiającymi się w ramach kampanii postami, w tym również linkami, Brandle daje możliwość ich bieżącego śledzenia, weryfikowania i zliczania. Dzięki temu użytkownicy kierujący kampaniami mają wgląd do treści pisanych przez Wykonawców postów oraz miejsca, w jakim zostały zamieszczone.

Nie należy również zapominać, że szeptanie w sieci wymaga przestrzegania kilku ważnych zasad. Są to przede wszystkim szczerość, uczciwa konkurencja oraz wysoka jakość zamieszczanych opinii i komentarzy. Te trzy składowe to również główne zasady korzystania z serwisu Brandle.pl. Dołączone do Regulaminu jako „Złote Zasady Brandle” stanowią nieodłączny kodeks postępowania podczas prowadzenia kampanii za pośrednictwem serwisu. Wszelkie kampanie nie spełniające zamieszczonych tu wytycznych są usuwane z serwisu, co dotyczy w szczególności kampanii, których założenia nakłaniają do publikowania pozytywnych opinii.

  1. Zasada szczerości to nic innego jak wypowiadanie się na temat produktu czy marki na podstawie własnego doświadczenia. Publikowanie fałszywych rekomendacji plus otrzymywanie za nie wynagrodzenia narusza przepisy polskiego prawa na temat przeciwdziałania nieuczciwej konkurencji oraz jej zwalczaniu.

  1. Zasada uczciwej konkurencji zakazuje publikowanie fałszywych opinii na temat swojej konkurencji rynkowej. To również zakaz podszywania się pod innych użytkowników czy klientów oraz zakładanie wielu kont na jednym forum w celu prowadzenia fikcyjnej dyskusji na dany temat.

  1. Kryterium jakości odnosi się z kolei osób realizujących daną kampanię. Zamieszczane w ramach projektu posty powinny wnosić do prowadzonej w sieci dyskusji wartościowe informacje. Wykonawcy powinni także orientować się w danej tematyce, aby prowadzone rozmowy były naturalne i na odpowiednim poziomie merytorycznym.

Reasumując dotychczasowe informacje, należy podkreślić niesłabnącą moc marketingu szeptanego i jego wpływ na decyzje konsumentów. Nie można również nie zauważyć jego rosnącego znaczenia jako narzędzia wspierającego pozycjonowanie stron. Należy jednak pamiętać, aby wszelkie prowadzone w ramach kampanii działania były zgodne z obowiązującymi zasadami uczciwej konkurencji. Dzięki temu nie zostanie się posądzonym o spamowanie, czy szemranie, a pojawiające się w sieci komentarze na temat produktu czy marki, w naturalny sposób będą rozprzestrzeniane dalej.

11 replies
  1. Bartek
    Bartek http://www.star-marketing.net

    Ciekawy wpis, sam często używam brandle, moim zdaniem powinni weryfikować bardziej fora gdzie wpisy są umieszczane, agenci też powinni wiedzieć jak linkować z for by posty nie były usuwane lub traktowane przez google jako spam

    Odpowiedz
  2. Arek
    Arek

    No ja niestety z brandle.pl zostałem wyrzucony, bo ni umiałem pisać w sposób ukryty, a liczyłem na łatwy zarobek. Trudno niech się seowcy karmią pracą innych.

    Odpowiedz
  3. Lexy z Brandle.pl
    Lexy z Brandle.pl http://www.lexy.com.pl/blog/

    „agenci też powinni wiedzieć jak linkować z for by posty nie były usuwane lub traktowane przez google jako spam”
    Akurat na ten temat został przygotowany poradnik 😉 Link do niego (http://agent.brandle.pl/poradnik) znajduje się w głównym menu tuż po zalogowaniu się na stronie.

    Jeśli natomiast chodzi o bazę miejsc, to nawet w ostatnich miesiącach przefiltrowaliśmy je tak, aby usunąć te najmniej wartościowe.

    Odpowiedz
  4. Sunspot
    Sunspot http://www.sunspot.pl

    Moim zdaniem polskim firmą SEO brakuję jakiegoś takiego zmysłu, i zasad, które nie są tylko konfiguracją literek, tylko idzie coś za tym. Nie wiem dlaczego ale w Polsce istnieje swego rodzaju zasada (nie tylko w SEO), że lepsze jest cokolwiek – czyli panikujące spamerstwo niż długa i rzetelna praca 🙂

    Odpowiedz
    • Szymon Słowik
      Szymon Słowik http://takaoto.pro/blog/

      Nie widzę nic złego w szeptankach, o ile wynikają z przemyślanej strategii komunikacji i wpisują się w wizerunek firmy, jej pozycję na rynku. Niestety, faktycznie, bardzo wiele firm podchodzi do tego w ten sposób:
      – co mamy robić?
      – piszcie o nas!
      – co?
      – że jesteśmy super!
      – gdzie?
      – wszędzie!

      Odpowiedz
  5. Krzysztof
    Krzysztof http://seoinfo.edu.pl

    Działania opisywane w artykule nie są marketingiem szeptanym, nawet obok szptanego nie leżały 😉 . ardziej pasuje to do mixu Buzzu z marketingiem treści. Poza tym na rynku PL to jest w 95% „marketing szemrany”. WoMM to zupełnie inne działania.

    Odpowiedz
    • Lexy z Brandle.pl
      Lexy z Brandle.pl

      „Bardziej pasuje to do mixu Buzzu z marketingiem treści.”
      Stąd doprecyzowanie na początku artykułu:
      „Mimo że takim działaniom daleko jest do marketingu szeptanego z prawdziwego zdarzenia, to jednak aktywność w miejscach dyskusji jest przez wielu branżowców traktowana jako synonim tzw. „szeptania”, dlatego też w materiale użyte zostało właśnie to określenie.”

      I w sumie nie tylko wśród seowców tak jest. Sama za każdym razem, kiedy proszę firmy o ofertę na marketing szeptany, dostaję oferty na postowanie 😉

      Odpowiedz
  6. Marek Extraseo
    Marek Extraseo http://www.extraseo.pl

    niestety tyle samo osób (może nawet te same osoby) uważają ze katalogowanie przynosi efekty – jak na razie moje doświadczenia z katalogami są na poziomie zgłaszania ich do disavow tools

    Odpowiedz

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *