16 kroków jak zdobyć internet – wywiad z Michałem Sadowskim

1. Michał chyba najbardziej  znana postać tzw, firm monitorujących internet, współwłaściciel Brand24. Jak to Michał jest z Tobą. Jedni Ci zarzucają, że agresywnie się chwalisz każdym drobnym sukcesem i lansujesz się gdzie możesz a inni gratulują Ci sukcesów?

Bardzo trudno osiągnąć jakikolwiek sukces i nie spotkać się z jakiegoś rodzaju zarzutami. Głównie lansuję firmę, nie siebie. Cieszę się po prostu każdą małą rzeczą, bo firma to moje dziecko. Ponadto staram się nie uprawiać chwalenia dla samego chwalenia, ale daje przy okazji know how, który jest bardzo trudno dostępny, bo nikt takimi rzeczami się nie dzieli. Zawsze będą ludzie, którzy będą w tym dopatrywać się narcystycznej i chwalipięckiej postawy. Znam jednak swoje miejsce w szeregu, rozumów nie pozjadałem i myślę, że większość ludzi to widzi i po prostu kibicuje.

2.Jak wyglądał wasz początek?

Projekt zrodził się z potrzeby. Przez pewien czas korzystaliśmy z Google Alerts i kilku lokalnych narzędzi, które wykorzystywaliśmy do monitoringu tego co mówi się o prowadzonych przez nas serwisach internetowych. Usługa jest jednak dość ograniczona i na dłuższą metę potrzebowaliśmy czegoś znacznie bardziej rozbudowanego. Brakowało nam przede wszystkim archiwum dyskusji związanych z prowadzonymi przez nas projektami, a także garści statystyk weryfikujących efekty naszych działań promocyjnych. Również zasięg Google Alerts był daleki od ideału. Bardzo często byliśmy w stanie samodzielnie dotrzeć do dyskusji, których usługa nie „wychwyciła”.

Zbiegło się to także w czasie z konferencją ComputerWorld gdzie przekonywałem firmy branży Contact Center, że warto otworzyć się na Internet jako nowy kanał obsługi klienta. Tu także szybko pojawiła się potrzeba narzędzia, za pomocą którego konsultanci firm Contact Center mogliby przetwarzać zapytania spływające za pośrednictwem sieci. Wtedy rozpoczęliśmy prace nad Brand24. Choć na początku w bardzo skromnym wymiarze. Tak naprawdę to prace nad projektem nabrały tempa dopiero w 2011. Zrobiliśmy dodatkowo research zagranicznych narzędzi tego typu, ale one zupełnie odstawały już jakością i kompletnością danych od polskich odpowiedników.

3.Oprócz patrz.pl i Brand24 czy prowadziłeś jeszcze jakieś inne e-projekty?

Było tego więcej. M.in. Moblo.pl, PinoTV.pl, które urosły do kilkuset tys. unikalnych użytkowników odwiedzających te strony co miesiąc. Żaden z tych serwisów nie był jednak jakimś super hiper spektakularnym sukcesem.

4.Michał wy do Brand24 pozyskaliście udziałowców na początku waszego projektu. A czy teraz nowy start-up jest w stanie bez aniołów biznesu zaistnieć na rynku?

Zdecydowanie. My mieliśmy dość specyficzną sytuację, w której przez prawie rok nie mieliśmy na tapecie nic poza Brand24. Zanim produkt wystartował nie było naturalnie przychodu więc i my byliśmy bez kasy. W tej chwili jest inaczej. Coraz częściej projekty tego typu robione są równolegle do podstawowej pracy, po godzinach. Dopiero po tym jak pojawiają się przychody – założyciele „przeskakują” do projektu.

5.Do kogo skierowany jest Brand24?

W zasadzie do każdego, kto ma firmę lub o kim mówi się w sieci. Nasza wizja zakłada popularyzację monitoringu wśród małych i średnich przedsiębiorstw. Wierzymy, że nie tylko duże firmy mogą znaleźć wartość w słuchaniu tego co mówi się o nich w sieci.

Kevin sam w Nowym Yorku

Kevin sam w Nowym Yorku

6.Patrze na waszą ofertę i różni się od konkurencji. U was kupuje ilość monitorowanych fraz ale inne opcje niezależnie od ilości w fraz mam w wersji full. Skąd taka różnica?

Inna metodologia zbierania danych. U nas zbieramy wyniki nie tylko przez dedykowane parsery wskazanych serwisów/źródeł, ale wychodzimy także poza – na długi ogon małych, niszowych domen/blogów. Oferujemy dzięki temu zasięg wyższy niż ktokolwiek. Wpływa to jednak na konstrukcję cennika, która jest inna niż u konkurencji.

7.Wspieracie konkurs Blog Roku. Pewnie również monitorujecie dużą ilość blogów. Powiedz proszę czym w tym roku powinien wyróżnić się blog aby wygrać wspomniany konkurs?

Trudno powiedzieć, bo nie jestem w Jury, a wydarzenie wspieramy technologicznie. To co na pewno może pomóc w wygranej to wysoka interaktywność i zaangażowanie czytelników. To, że chętnie dzielą się treściami wskazanego bloga w sieci. Komentują, lajkują, tweetują, itd.

8.Pochwalisz się jakich sławnych blogerów czy firmy monitorujecie?

Prościej byłoby wskazać tych, którzy nie korzystają. W tej chwili monitorujemy ponad 30,000 marek/tematów/produktów więc jest tego sporo. Każdy klient cieszy nas równie bardzo. Począwszy od topowych marek jak Intel, IKEA, H&M, Raiffeisen Polbank, Vichy, czy Leroy Merlin, aż po mniejsze podmioty (ale równie wielki powód dla nas do dumy) jak Młyn Gąsiorowo.

9.Gdybym wpisał w Brand24 swoje czy Twoje imię i nazwisko to jak stare wzmianki znajdziemy?

Zależy to od wybranego pakietu, ale od niedawna serwujemy dane historyczne nawet do 4 lat wstecz.

10.Jak szybko wyłapujecie wzmianki w social mediach od ich opublikowania przez użytkownika?

Ten parametr również zależy od wybranego pakietu. Trochę też jednak od samego monitorowanego medium. Typowo zajmuje to od kilkudziesięciu sekund do kilkunastu minut.

11.Czy oprócz ogólnie pojętego social media monitorujecie inne media w internecie?

Oczywiście. Brand24 to kompletny monitoring internetu. Monitorujemy także fora, serwisy informacyjne, blogosferę, ecommerce i wiele innych źródeł. Wszystko co publiczne.

12.Przejdźmy w takim razie do branży, która jest mi najbliższa czyli SEO.

Sam korzystam z m.in. z Waszych usług. Ale nie ukrywam, że w wyścigu po seowców wygra ta firma która będzie miała najwięcej źródeł (dobrych) poza social media. Jak wy zapatrujecie się pod tym kierunkiem?
Przyznam, że nie projektowaliśmy narzędzia z myślą o firmach SEO, a tu okazuje się że agencje SEO to jeden z głównych typów klientów Brand24. Wiem, że ogromną wartością jaką daje narzędzie jest wychwytywanie wzmianek nie będących linkami i kontakt z autorem treści tak aby linkami zostawały. W takim wydaniu można dość szybko i wygodnie zbudować sobie solidną pulę dobrych jakościowo źródeł.

Święta z Kevinem w internecie

Święta z Kevinem w internecie

13.Czy ewentualnie myślicie aby oprócz sygnałów w postaci fraz wasz system podawał informacje o znalezionym linku do strony?

Tak. Sporo osób prosiło nas o to, aby Brand24 sprawdzał czy wzmianka jest w linku, czy nie. Pracujemy nad tym.

14.Powiedz mi, jak i do czego Wasz system i waszej konkurencji może wykorzystać mała lokalna firma np serwis wymiany opon czy np butik odzieżowy?

Z kilku powodów. Naturalnie wzmianek o lokalnym serwisie opon jest mało. Często za mało, żeby „zwracał” się wykup narzędzia. Coraz częściej jednak, narzędzia monitoringu internetu są wykorzystywane jako generatory sprzedaży. Chodzi tu nie tyle o monitoring samej marki, ale o monitoring tematów o potencjale sprzedażowym. I tak, idąc Twoim przykładem – wzmianek na temat wybranego serwisu opon „Heniex” w Suwałkach może być mało. Natomiast wątków, gdzie ludzie z Suwałk pytają o „dobry serwis opon” jest już pewnie znacznie więcej. Tego typu dyskusje dają ogromny potencjał do promocji swoich usług i właściciele nawet małych firm powinni to wykorzystać.

15.Działacie na całym świecie. Wasza strona ma kilka wersji językowych. Rynek indonezyjski to trochę egzotyka dla polskiej e-branży. Jak to się stało, że macie indonezyjską wersję strony i dla kogo skierowaliście swoją ofertę?

Mamy tam znajomych (Polaków), którzy są osadzeni na tym rynku dość mocno i mają zasoby aby promować i sprzedawać tam nasz produkt. Warto też wspomnieć, że Indonezja to 4ty najludniejszy kraj na świecie, a Jakarta to stolica Social Media – którego mieszkańcy generują więcej wpisów niż mieszkańcy Nowego Yorku, czy Los Angeles.

16.Na ile rynkach już jesteście dostępni, a na których planujecie zaistnieć w 2015 roku.

Nasza wersja globalna działa jednocześnie na większości rynków. Płacących klientów mamy z ponad 30 krajów.
Jakie plany macie na 2015 rok
W 2015 planujemy mocniej rozwijać globalną wersję produktu. Wzbogacić ją o geolokalizację, itp. Nieustannie ulepszamy też produkt w Polsce, czego dowodem był głośny start nowej wersji Brand24 w Grudniu 2014. Nasze ambicje to zostanie światowym liderem monitoringu Internetu i 2015 ma być przełomowym rokiem w realizacji tego celu.

Adres: http://brand24.pl/

michal-sadowskiZałożyciel i Prezes Brand24 S.A. firmy zajmującej się monitoringiem Internetu i jednego z laureatów konkursu Aulery 2012 oraz Ekomersy 2012. Startup Founder of the Year w konkursie The Next Web Startup Awards 2013. Autor bestsellerowej książki „Rewolucja Social Media”. Programista i grafik. Bloger i komentator zjawisk związanych z Internetem. W wolnym czasie gitarzysta w zespole Band24.

Co się zmieniło w Google w 2014 roku. SEO przegląd

Rok 2014 przyniósł wiele zmian w algorytmach wyszukiwarki Google. Część aktualizacji tylko w niewielkim stopniu dotknęła strony internetowe, inne spowodowały ogromne zamieszanie w SERPach, a pozycje witryn zostały zdecydowanie obniżone. Z jakimi aktualizacjami mieliśmy do czynienia?

Page Layout w wersji 3 – 6 luty 2014

Już z początkiem ubiegłego roku informatycy Google wprowadzili aktualizację „Page Layout w wersji 3” – Top Heavy 3. Dotyczyła ona wyłącznie stron przeładowanych reklamami oraz tych, gdzie wielkoformatowe reklamy zasłaniają właściwą treść witryny. Aby podołać nowym wytycznym Google i powrócić na przyzwoite miejsca w wynikach wyszukiwania należało ograniczyć ilość reklam oraz ich wymiary. więcej tutaj http://insidesearch.blogspot.com/2012/01/page-layout-algorithm-improvement.html

Aktualizacja bez nazwy – 24 marca 2014

Półtora miesiąca później pojawiła się kolejna, beznazwowa aktualizacja, niepotwierdzona przez pracowników Google, ale wprowadzająca zmiany w wynikach. Można przypuszczać, że mieli oni na celu przetestowanie aktualizacji Panda, która sporo zamieszała w SEO.

Payday Loan Update 2.0 – 16 maja 2014

 


Aktualizację majową najmocniej odczuły serwisy z branży finansowej, medycznej, hazardowej czy erotycznej. Pracownicy Google ustalili ręcznie pozycje w SERPach. Przy niektórych wyrażeniach jakby „zamrożono” wyniki.

Panda 4.0 – 21 maja 2014

Przy aktualizacji Panda 4.0 algorytm weryfikował witryny pod kątem zawartości unikalnej treści i wiarygodności. Duplikacja contentu kończyła się wyrzuceniem strony z wysokich pozycji w wynikach wyszukiwania. W przypadku tej aktualizacji najwięcej zyskały strony optymalizujące swoją strukturę i zwiększające użyteczność dla internautów.

PayDay Loan Update 3.0 – 12 czerwca 2014

 


W czasie krótszym niż miesiąc pracownicy Google ponownie wdrożyli aktualizację PayDay Loan, tym razem w wersji 3.0. Korporacja wyraźnie zaostrza konsekwencje spamowania stron internetowych i wykorzystywania najbardziej zaspamowanych fraz kluczowych.

Autorship Photo Drop – 28 czerwca 2014


Aktualizacja miała na celu wyeliminowanie z wyników wyszukiwania Google zdjęć autorów stron www. Korporacja tłumaczyła, że zdjęcia mają nikły wpływ na CTR strony.

Ban SWL-i – 3 lipca 2014 roku

 


Pracownik Google, Karolina Kruszyńska potwierdził, że wyszukiwarka rozpoczęła po raz kolejny akcję banowania polskich systemów wymiany linków. Google wprowadziło kary ręczne za nienaturalne linki w SEO, spam i linki wychodzące niskiej jakości. Kary otrzymały przede wszystkim strony zapleczowe i niskiej jakości katalogi SEO.

Pigeon Update 1.0 – 24 lipca 2014

Kolejny „zwierzak” w aktualizacjach Google – Pigeon w wersji 1.0, czyli Gołąb, to aktualizacja, która nie dotknęła polskich wyników wyszukiwania, a jedynie amerykańskie. Jej celem było lepsze sprecyzowanie wyników lokalnych.

HTTPS/SSL Update – 6 sierpnia 2014

Google zadbało o zwiększenie bezpieczeństwa stron internetowych, faworyzując przy tym w algorytmie wyszukiwania strony najbardziej wiarygodne, posiadające certyfikaty bezpieczeństwa SSL. Nie wpłynęło to jednak zanadto na pozycjonowanie strony.

Źródło : http://googlewebmastercentral.blogspot.com/2014/08/https-as-ranking-signal.html

Autorship Removed – 28 sierpnia 2014

Po zlikwidowaniu zdjęć autorów stron przy wynikach wyszukiwania, Google usunęło także informacje tekstowe o autorze, przez co atrybut rel=author przestał w praktyce w ogóle funkcjonować.

Panda Update 4.1 – 25 września 2014


Kolejna aktualizacja Google pod nazwą Panda przyniosła takie same skutki jak poprzednia. „In The News” Box – październik 2014  Aktualizacja dotyczyła wyświetlania całych newsów w wynikach wyszukiwania Google. Ułatwia to odnalezienie pożądanych, świeżych informacji odpowiadających konkretnym wyrażeniom z serwisów informacyjnych.

Pirate Update 2.0 – 17 października 2014

Aktualizacja odbiła się szerokim echem w branży serwisów oferujących pobieranie i dzielenie się danymi, które skopiowano nielegalnie. Mowa tu m.in. o serwisach pobraniowych. Wyszukiwarka obniżała pozycje serwisów, które miały najwięcej uznanych zgłoszeń o łamaniu praw autorskich. źródło : http://insidesearch.blogspot.com/2012/08/an-update-to-our-search-algorithms.html

Penguin (Pingwin) 3.0 – 18 października 2014

W 2014 roku po raz kolejny zmodyfikowano algorytm odpowiedzialny za sprawdzanie jakości linków przychodzących. W wyniku aktualizacji Pingwin 3.0 wiele stron straciło uzyskane SERPy, jednak skala spadków była znacznie mniejsza, niż miało to miejsce przy poprzedniej aktualizacji Pingwina.

Wersja na komórki – 18 listopada 2014

 

Google oficjalnie wprowadziło wyświetlanie przy wynikach wyszukiwania informacji o tym, czy witryna posiada wersję mobilną. Snippet ten był już wcześniej testowany i ma on wpływać jako czynnik rankingowy na pozycję strony w Google.

Akcja przeciwko Prolink 24 listopada 2014

 


Jeden z polskich systemów wymiany linków został ukarany, wraz z wydawcami i reklamodawcami, za wykorzystywanie nieetycznych praktyk pozycjonerskich. Właściciele zawiesili działanie systemu Prolink w celu dogłębnej analizy problemu. Oznaczało to usunięcie wszystkich ustawionych w kolejce do zakupów linków. Na jego miejsca utworzono nowy system.

Pigeon Update 2.0 – 18 grudnia 2014

Aktualizacja dotyczyła wyłącznie zapytań anglojęzycznych, za wyjątkiem tych z Indii. Celem było zapewnienie dokładniejszych wyników w mapach, a przy okazji zmniejszono liczbę wyświetlanych wyników lokalnych.

 

Prawo do bycia zapomnianym

Ponadto Google w maju 2014 roku poinformowało opinię publiczną, że jako podmiot odpowiedzialny za przetwarzanie danych osobowych pojawiających się na stronach www publikowanych przez osoby trzecie, będzie umożliwiało ich usunięcie. Zainteresowana  osoba będzie mogła bezpośrednio zwrócić się do operatora wyszukiwarki o usunięcie linku  prowadzącego do strony internetowej z danymi wrażliwymi konkretnej osoby z wyników.

 

Michał Wiciński nowy polski Guglarz


Ważnym wydarzeniem z życia polskiego oddziału Google była zmiana na stanowisku „polskiego Guglarza”. 19 grudnia 2014 roku Karolina Kruszyńska przestała pełnić tą funkcję, a objął ją Michał Wiciński.